Głód plenerów

środa, 24 Sierpień, 2011 / godzina: 10:39

Bardzo lubię pracować w studiu. Znane światło, wygoda, krzesło barowe, kosmetyki na stole i łazienka za ścianą. Nastaje jednak taki czas, kiedy jak u wampirów głód na krew, tak u mnie pragnienie sesji plenerowych rośnie nagle i gwałtownie. A jeśli się chce, to można. I oto ja i Ola Plata, która jest świetnym fotografem plenerowym zorganizowałyśmy w naszych cudownych Bierkowicach sesję zdjęciową. Na tapecie była znana nam i zawsze piękna Gosia Merczyk, namówiłam również młodego fryzjera z Akademii Fryzjerskiej Berendowicz&Kublin – Daniela Gryszkę do współpracy.

W mojej wizji było przełamanie wiejskiego obrazu dziewki w spódnicy w kwiaty i lejącą z dzbana wodę. Ja chciałam czegoś mocniejszego i wyrazistego. Miałam małą opozycję gdyż zarówno Gosia jak i Ola lubią wdzięczne pozy i sielankowy klimat. Udało sie pogodzić wszystko. Było i wiejsko, sielsko i ostro, wyraziście.

Poniżej zdjęcia z ostrzejszej wersji, jednak późnej dodam te romantyczne i spokojne. 

Fot. Aleksandra Plata

Modelka: Małgorzata Merczyk

Hair: Daniel Gryszke

MUA&Styling: Alicja Sobolewska


1 Komentarz

  1. Gosia Kochanek napisał:

    Pierwsze najciekawsze, tylko szkoda, że bez mieszkańca budy ;)

Komentuj